Agnieszka Urbańska

O trudnych tematach we współczesnej literaturze dla dzieci (przemoc w rodzinie, śmierć najbliższej osoby i ciężką chorobę przewlekłą kogoś z bliskiego otoczenia, niepełnosprawność intelektualną i odmienność) opowiedziała nam Agnieszka Urbańska

 

 

– gość listopadowego spotkania kłodzkiego Dygresyjnego Dyskusyjnego Klubu Książki.

Agnieszka Urbańska – autorka książek dla najmłodszych współpracująca z takimi wydawnictwami jak Skrzat, Egmont czy Literatura. Ma spory dorobek literacki, a także naukowy.
Z wykształcenia jest polonistką, absolwentką Uniwersytetu Wrocławskiego. Przed kilkoma laty obroniła pracę doktorską, poświęconą obrazowi szpitala psychiatrycznego w literaturze polskiej XX wieku, pisaną pod kierunkiem prof. dra Stanisława Beresia.

Spotkanie rozpoczęło się od treliera nowej książki Mariusza Szczygielskiego „Teatr niewidzialnych dzieci”. Książka otrzymała I Nagrodę w kategorii 10-14 lat w IV Konkursie Literackim im. Astrid Lindgren na współczesną książkę dla dzieci i młodzieży, zorganizowanym przez Fundację „ABCXXI – Cała Polska czyta dzieciom” pod honorowym patronatem Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Mariusz Szczygielski karierę pisarską rozpoczął od literatury dla dorosłych, zajmuje się grafiką jest też autorem sztuk teatralnych. Przed kilku laty wydał pierwszą książkę dla dzieci pt.: „Omega” (Książka Roku 2010 w konkursie PS IBBY). Wielokrotnie nagradzany przez gremia jurorskie (m.in. Grand Prix Konkursu Literackiego im. Astrid Lindgren, organizowanego przez Fundację ABCXXI – „Cała Polska czyta dzieciom” za „Czarny Młyn”; Nagroda Dużego Donga za powieść „Za niebieskimi drzwiami”, która została również wpisana na międzynarodową Listę Honorową IBBY, i właśnie została zekranizowana przez Mariusza Paleja. „Teatr niewidzialnych dzieci” to książka o początku lat 80. w Polsce, Solidarności, stanie wojennym oraz o polskich domach dziecka w tamtej epoce. Opowiedziana z punktu widzenia 10-letniego Michała. Szczygielski doskonale odmalowuje portrety dziecięcych bohaterów, jego postaci są złożone i wiarygodne. Jednak to, co stanowi największą wartość tej książki, to doskonale uchwycone realia Polski początku lat 80-tych i staranne przedstawienie środowiska domów dziecka. Agnieszka Urbańska przygotowała kilka cytatów z książki, które miały wprowadzić nas w nastrój opowieści. W podsumowaniu stwierdziła, „… że i dla dorosłych taka lektura może być twórczą i frapującą przygodą nie tylko ze względu na sentymentalny powrót do czasów młodości”.

Na ograniczony i subiektywny przegląd literatury dziecięcej w dalszej części wykładu złożyły się następujące tytuły: „Gofrowe serce (Maria Parr), „Różowe środy albo podróż z ciotką Huldą” (Sylvia Heinlein), „Książka wszystkich rzeczy” (Guss Kuijer), „Rico, Oskar i głębocienie” (Andreas Steinhöfel). „Gofrowe serce” – to książka śmieszna, bezpretensjonalna, zabawna, momentami wzruszająca.. Jest jazda na krowach, paląca się kukła, są urodziny taty na promie. Jest motyw śmierci, która podobna jest do śniegu, „przychodzi kiedy chce” i mocno zaskakuje. No i to pieczenie gofrów na szafce. Obywające się prawie bez słów.

„Różowe środy albo podróż z ciotką Huldą” (w literaturze polskiej mamy o podobnej tematyce książkę „Wyspę mojej siostry” Katarzyny Ryrych) ̶ wspaniała książka o względności społecznych norm i bezduszności konwenansów. Ciotka Hulda jest upośledzona umysłowo, a to oznacza również, że zachowuje psychikę niewinnego dziecka. „Zwykłych”, czyli zdrowych psychicznie dorosłych często zawstydza swoją bezpośredniością (wygłasza na przykład na przyjęciu uroczysty wiersz o… puszczaniu bąków). Nie zna zasad dyplomacji i nie potrafi udawać. Jeśli ma ochotę z kimś porozmawiać, po prostu to robi. Jeśli na jej serdeczność ktoś odpowiada niechęcią lub gniewem, ciotka Hulda od razu stwierdza, że ten ktoś musi być człowiekiem nieszczęśliwym. I na ogół się nie myli. Bo ciotka Hulda, duże dziecko i utrapienie dla młodszej siostry, widzi więcej niż zdrowi ludzie. A ze względu na swoją dziecięcą szczerość najlepiej dogaduje się z małą siostrzenicą, Sarą. To z Sarą spędza „różowe środy”, popołudnia pełne zabaw i rozmów.

„Książka wszystkich rzeczy” ̶ zarazem realistyczna i odrealniona, wzruszająca ale jednocześnie wstrząsająca. Mamy okazję podejrzeć świat rodziny, zastraszonej przez fanatyka religijnego – oczami dziewięcioletniego Thomasa – chłopca wyjątkowego, który widzi rzeczy niewidoczne dla innych.

„Rico, Oskar i głębocienie” ̶̶ bezpretensjonalne spojrzenie na świat niepełnosprawnego intelektualnie chłopca. Na zakończenie spotkania otrzymaliśmy prezent od Agnieszki Urbańskiej w postaci prezentacji fragmentu nowopowstającej książki jej autorstwa poruszającej temat ośrodka dla niepełnosprawnych dzieci. (K.L.N)