B(o). Leśmian na miarę…?

Oczywiście potrzeb edukacyjnych i literackich. Mistrzu Leśmianie, proszę się nie obrażać przypadkiem na nas ludzieńków, zwłaszcza na PiątaloLeśmianów ze Szkoły Podstawowej nr 3 w Kłodzku.

Trochę popili magicznego napoju malinowego (herbacianego!). Efekt taki, że rzeczywistość biblioteczna zmieniła się w twórczą przygodę. Uroczyście otworzyli wystawę „za drzwiami”. I po kolei, by przejść do świata fantazji, tam wesoło potupać, przymierzali wielkie baśniowe buty w dwóch kolorach, ale do pary (nie trupięgi z zaświatów!). Przynieśli w darze łąkę kwiatów. Pięknie pokłonili się wielkiemu poecie słusznego wzrostu, nawet sprawdzili to specjalną miarką… Ale czy można zmierzyć się z geniuszem?! Trudne zadanie. Jednak powstały nowe twory kłodzkie. Do tego zabawa w słówka inspirowana tajemniczym wyrazem ukrytym w spince eleganckiego krawata poety. W holu zaroiło się od „dusiołków” całkiem sympatycznych. Trzeba przyznać, że grupa bardzo wyedukowana w temacie Leśmiana. Co nieco wiedziała, to i owo się dowiedziała. Zabawa chyba udana skoro chcą biblioteczną Mariolę „adoptować”. Tak przynajmniej zapisali w kronice. W nagrodę wycieczka po labiryntach bibliotecznych, wielka książka w darze, by dalej zgłębiać literaturę. A na poprawę humoru i podszepty twórcze specjalne leśmianowe zakładki do dalszej inspiracji.

Dziękujemy i zawsze zapraszamy
(M. K.)