Czy aby na pewno wakacyjne lektury ?

dkk mae logo

Nasza dyskusja w kłodzkim “Dygresyjnym” Dyskusyjnym Klubie Książki nad wakacyjną lekturą przypominała pogodę tego lipcowego wieczoru.


Spotkanie rozpoczęło się w pełnym słońcu, a zakończyło w strugach ulewnego deszczu. Zaczęło się od rekomendacji książki Jolanty Kosowskiej “Niepamięć“. To opowieść o dwóch mężczyznach zakochanych w jednej kobiecie. Na pozór banalna historia okazała się “wciągającą” opowieścią o miłości, przyjaźni, poświęceniu i życiu, które różnie się układa. Jedyne zastrzeżenie budzi, przedstawiony przez autorkę, nie do końca wiarygodny, męski punkt widzenia.

Kolejna propozycja to książka Umberto Eco “Tajemniczy płomień królowej Loany“. To powieść o antykwariuszu, który stracił pamięć i podążając tropem swoich lektur dąży do odzyskania swojej osobowości. Przy czym trzeba wspomnieć, że królowa Loana jest fikcyjną postacią z komiksów, która dla głównego bohatera stanowiła klucz do tej zagadki kim jest naprawdę? Z pierwszymi kroplami deszczu przyszła pora na mocniejsze lektury.

Książka Jana Pelca “…będzie gorzej” trafia do polskiego czytelnika po raz pierwszy w pełnej nieocenzurowanej wersji. To świadectwo epoki i pokolenia ludzi, którzy nie zgadzali się na otaczającą ich rzeczywistość Czechosłowacji lat 70. XX wieku i nie robili zbyt wiele, by ją zmienić. Chcieli mieć po prostu święty spokój. Sceny z życia undergroundu – hipisów, pijaków, nierobów, żuli, których jednak na margines zepchnął system socjalistyczny. Do tego mocne słownictwo, drastyczne, realistyczne sceny.

Kolejna propozycja wywołała ożywioną dyskusję i pytanie czy warto czytać takie książki?
A chodziło o “Lubiewo” Michała Witkowskiego. O czym jest ta książka to każdy wie. O ciotach – cytując autora lub jak ktoś chce być poprawny politycznie – o gejach. Sposób zaprezentowania tego środowiska jest jednak daleki od poprawności politycznej. Opisuje życie gejowskie od tej najbardziej obrzydliwej strony. Cała “akcja” dzieje się w syfiastych mieszkaniach klatkach, parkach pełnych zboczeńców i barach o oblepionych krzesłach i pełnych dziwek. Bohaterowie (czy też bohaterki) “Lubiewa” to osoby zupełnie niepasujące do dzisiejszego wyobrażenia o homoseksualiście. Język powieści jest dość wulgarny, czasami prostacki, bo i tacy są bohaterowie.

Ostatnią omawianą książką była powieść “Lalki” Alicji Pruś (pod tym pseudonimem kryją się dwie autorki Dorota Żytkiewicz (z domu Pruś) oraz Alicja Badowska). “Lalki” to kryminał w stylu retro luźno nawiązujący do “Lalki” Bolesława Prusa. Akcję „Lalek” rozpoczyna śmierć baronowej Krzeszowskiej. Jej mąż udaje się do pani Stefanii Meliton, aby poprosić ją o pomoc w rozwiązaniu zagadki śmierci swojej żony. I to ona staje sie “motorem” akcji. Sprytnie wciągnięci zostajemy w życie XIX – wiecznej Warszawy, w kalejdoskop zdarzeń, wydarzeń, perypetii świat magii i mistyki. Archaizowany styl utworu nadaje jej autentyczności, wigoru. Wszystkie watki utworu są ze sobą zgrabnie i czytelnie powiązane.

Na kolejnym sierpniowym spotkaniu będzie kontynuować dyskusję nad wakacyjną lekturą.