Czytanie z ramek – III odsłona Leśmiana

Prawie punktualnie o umówionej 12:41 przybyli kolejni SzóstaloLeśmianie.

Grupa z Zespołu Szkół Społecznych zdążyła na gorący napar herbaciany z dolewką soku malinowego. By spotkać się z Mistrzem arcyPoezji najpierw musieli zdać test z Leśmiana. Świetnie sobie poradzili, to bardzo spostrzegawczy uczniowie. Doczytali sporo ciekawostek i wspomnień z ramek wystawowych, chyba wszystkie. W nagrodę przymierzyli wielgaśne buty i elegancko odsłonili pomnik pana Leśmiana. Ku zaskoczeniu zobaczyli  najprawdziwszą postać z zaświatów poezji w szykownym czarnym garniturze, białą koszulą z kołnierzykiem dość sztywnym i krawatem. W ręku zgrabna walizeczka,  na głowie elegancki kapelusz. I jeszcze czarne pantofle rozmiaru właściwego. Sprawdzili wzrost specjalnym metrem, pokłonili się poecie. Potem dali się ponieść wenie twórczej. I powstały neologizmy kłodzkie na miarę wystawy „za drzwiami”. Zaroiło się od nowych słów: upiększalić, odleśmianić, zabajdalić, ubrzydalić, odbolesławić, przywiośnić, pomyślanić, nawet zabiblioteczyć i wiele innych. A skoro dzieci zobaczyły wyraz „półbab”, to do kompletu powstał półdziad. Już sama nie wiem, która grupa co wymyśliła. Do tego rozrywka słowna inspirowana zapinką odnalezioną na eleganckim krawacie. Szóstale zostawili narysowanego wspólnymi siłami… oczywiście dusiołka. Zabawa udana i bardzo wesoła. Są zamówienia na kolejne szkolne spotkania. To lekcja literatury z kulturą kłodzką w tle. W podziękowaniu za inwencję twórczą i na zachętę czytelniczą pakiet ciekawych książek, by krążyły po klasie. I zakładki na poprawę humoru.

 

W międzyczasie dorośli czytelnicy przyłączali się do naszej imprezy. Ciekawe, czy są w Kłodzku jeszcze inni prawdziwi miłośnicy Leśmiana, bo przecież tyle się działo choćby 50 lat temu wokół Wiosen Poetyckich. Chyba trudno nie znać twórczości Bolesława Leśmiana, jeszcze tak pięknie i lirycznie wyśpiewanej przez znanych artystów. Zapraszamy serdecznie do samozwańczego  (u)Roku Leśmiana z kłodzką ważną historią.

Mariola Kowalcze