Herbert? Też poproszę!

Czyżby w królestwie książek było jak w wybornej cukierni? No cóż, dobra literatura smakuje a jeszcze kusząco podana… To chyba piękny komplement dla nas…

Oto krótka historyjka. Czytelnik zachwyca się Isaakiem Bashevisem Singerem, prosi o kolejny tytuł. Dla mnie osobiście to wielki głask, biegnę po „Pokutnika” z nieukrywaną radością, nawet głośno wyartykułowaną. Pani przeglądająca książki wyeksponowane na ladzie – oferta dość różnorodna, choć z przewagą literatury popularnej – przerywa poszukiwania. I słychać donośne – To ja też poproszę taką samą! Konsternacja, przed oczyma rozmaite scenki filmowe, kawiarniane. Super, dialog odniósł skutek, klient „kupiony”.

Skoro tak to działa, to może Herbert przy bibliotecznej ladzie?! Koniecznie! Warto i trzeba przypomnieć „Wielkiego Poetę”, jak go nazywała go Wisława Szymborska. Nie tylko dlatego, że Sejm ogłosił już po raz drugi Rok Zbigniewa Herberta (wcześniej w 2008). Mamy teraz swoje stuletnie niepodległościowe świętowanie. A to artysta wiecznej opozycji, najbardziej bezkompromisowy i wierny wyznawanym ideałom. W nagrodę za swoją postawę na cenzurowanym, wyłączony z oficjalnego życia kulturalnego. Z biografią (1924-1998) naznaczoną piętnem II wojny światowej (członek Armii Krajowej) i okresem stalinizmu. Twórca słynnej postaci Pana Cogito (Pana Myślę) o filozoficznym imieniu, będącego uosobieniem człowieka inteligentnego i wrażliwego, przeżywającego moralne dylematy.

Zbigniew Herbert był również znakomitym eseistą, dramaturgiem, autorem słuchowisk radiowych, wzruszających listów do przyjaciół i bajek filozoficznych, miłośnikiem antyku i sztuki średniowiecznej uwielbiającym podróże, których owocem są zbiory esejów oraz szkice. Lubił rysować fragmenty architektury, obrazów, które go urzekły. W 2008 roku nakładem wydawnictwa Bosz ukazał się niezwykły album – „Herbert. Znaki na papierze. Utwory literackie, rysunki i szkice” (mamy w swoich zbiorach!).

Biografia Herberta jest bardzo obszerna a jego dzieła wymagają wielokrotnej i wnikliwej lektury, by odkryć wszelkie tajniki. Mam nadzieję, że krótka prezentacja tego wielkiego artysty w wypożyczalni PiMBP w Kłodzku sprawi, że nasi czytelnicy poczują się zaproszeni do zgłębiania fenomenu jego twórczości. Zwłaszcza, że mamy swoją prawdziwą literacką perełkę – IX Kłodzką Wiosnę Poetycką (21 IV 1972), plakat z imprezy z ważnym punktem – dyskusja na temat „Poeta wobec współczesności”. I tu pojawia się… Zbigniew Herbert! Posiadamy sporo kolekcję dokumentów życia społecznego o tamtych wydarzeniach, którymi możemy się pochwalić. Jeszcze czasopisma literackie z lat 1966-67 i 1974 – miesięcznik „Poezja”, gdzie przez kilka lat publikował i był w kolegium redakcyjnym, tygodnik „Literatura” z artykułem Antoniego Libery „Traktat Zbigniewa Herberta”. To wszystko w kąciku wypożyczalni przy eleganckim stole, za ladą i wokół. Z najnowszymi i pięknie wydanymi zbiorami korespondencji prowadzonymi przez blisko pół wieku – Wisława Szymborska i Zbigniew Herbert „Jacyś złośliwi bogowie zakpili z nas okrutnie”. Wkrótce pojawi się nowy tytuł – Tadeusz Chrzanowski, Zbigniew Herbert „Mój bliźni, mój bracie”. Jeszcze specjalnie wyeksponowane kuszące unikatowe wydanie „Bajek” Herberta, zawierające tekst drukowany oraz faksymile szesnastokartkowego zeszytu szkolnego w linie z krótkimi tekstami dla przyjaciela.

Do czytania, wypożyczania, podziwiania i przypomnienia. Rok z Panem Cogito – też prosimy.

Mariola Kowalcze