Magiczna opowieść o kresowym MIASTECZKU. Bruno Schulz

Drohobycz – małe i malownicze miasteczko ukraińskie niedaleko Lwowa, pięknie

zapamiętane przez niezwykłego i znanego na całym świecie mistrza wyobraźni.

To tu właśnie prawie całe życie mieszkał i tworzył aż do dnia tragicznej śmierci Bruno

Schulz, żydowskiego pochodzenia pisarz – grafik – malarz – rysownik – krytyk literacki.

Andrzej Chciuk, uczeń Schulza tak wspomina swojego mistrza w opowieści Atlantyda

(rozdz. BRUNO SCHULZ ZACZAROWANY I ZWYKŁY, Warszawa 2002):

Jeśli spytać kogokolwiek o Schulza, odpowie na pewno, że Schulz pisał o

Drohobyczu, o uroku tej prowincji pełnej martwych i pustych godzin, o ulicach

i placach miasteczka, o jego staromodnych sklepach, śmietnikach narosłych

zielskiem, o zapomnianej odnodze czasu. Jednak Drohobycz Schulza, jak

wszystko u niego, było innym Drohobyczem niż ten, który znali i widzieli

rzeczywiści i normalni drohobyczanie.”

W klimat tej niezwykłej twórczości wprowadzają nas teksty Jerzego Ficowskiego, znanego schulzologa, a

także kopie z bardzo cennej polsko-ukraińskiej publikacji (Drohobycz i Schulz)

wydanej w 2002 r. o związkach twórcy z rodzinnym miastem. Katalog zawiera liczne

zdjęcia, rysunki, szkice oraz fragmenty literackie samego twórcy, jak i wspomnienia o

nim.  Na wystawie, oprócz dzieł literackich Schulza, opracowań o jego twórczości

można też zobaczyć kserokopie okładek do książek według projektów samego autora.

Są też rysunki połączone z fragmentami opowiadań, także plakaty (wydruki) z III i V

Międzynarodowego Festiwalu Brunona Schulza w Drohobyczu – Arka wyobraźni…

i Festiwalu im. Brunona Schulza we Wrocławiu (14-18 XI 2012), kopie starych

pocztówek z Drohobycza. A z ciekawostek lokalnych warto zwrócić uwagę na

planszę informującą o miesięcznym pobycie autora na kuracji w Kudowie Zdroju

w 1921 r. Zatem spróbujmy poznać magiczny świat wykreowany przez tego niezwykłego

artystę, który równorzędnie i profesjonalnie traktował pisarstwo oraz malarstwo.

I jak pisał Jerzy Jarzębski (Schulz, Wrocław 1999) wejść w jego świat przez bramę

literackich tekstów, odtworzyć sposób, w jaki pojmował przestrzeń i czas, ducha

i materię, miłość i twórczość, będziemy mu wreszcie towarzyszyć już nie w życiu

rzeczywistym, lecz w tym mitologicznym, które stworzył piórem…”

Być może wystawa w witrynie bibliotecznej przypomni nam czasy świetności tego

uroczego kresowego miasteczka i jego utalentowanego piewcy – Brunona Schulza.

Serdecznie polecam – Mariola Kowalcze

GALERIA ZDJĘĆ (kliknij na miniaturę aby powiększyć)

 

{gallery}Bruno2{/gallery}