Między słowem a obrazem – DKK w Galerii u Marty

Tematem drugiego sierpniowego spotkania, które odbyło się w zamian za spotkanie wrześniowe, była dyskusja nad relacjami pomiędzy literaturą a filmem. Gościny udzieliła nam Marta właścicielka Galerii na Wodnej. Sporo czasu upłynęło na podziwianiu zgromadzonych w niej pięknych, oryginalnych i wysmakowanych przedmiotów. W naszej dyskusji przekazywałyśmy swoje doświadczenia związane z filmami powstałymi na podstawie literatury zastanawiając się co jest lepsze. Jako pierwsza głos zabrała Agnieszka. Zachęcała nas do obejrzenia miniserialu Olive Kitteridge. Serial wyprodukowany w 2014 roku przez HBO z Frances McDormand i Richardem Jenkinsem w rolach głównych powstał na podstawie książki Elizabeth Strout, która ukazała się w 2010 roku pod tytułem „Okruchy codzienności”. Zdecydowanym faworytem dla naszej koleżanki jest serial, ze świetnym scenariuszem i genialnymi aktorami. Kolejnym gorącym tematem ze względu na zakończony sezon, był serial „Gra o tron” powstający w oparciu o powieści z cyklu „Pieśń Lodu i Ognia” George’a R. R. Martina. W tym przypadku wszystkie oglądające serial osoby znacznie wyżej oceniły film niż powieść. Jeszcze dwie pierwsze części książki miały w miarę dobrze zarysowane postaci i fabułę. Te kolejne są drugorzędną literaturą i na wyrazy uznania zasługują reżyserzy, którzy przekuli ją w telewizyjne arcydzieło. Podobnego zdania byłyśmy o filmowej realizacji książki autorstwa Michaela Cunninghama „Godziny”. Znakomity scenariusz i doborowa obsada, a także klimat i oryginalna konstrukcja filmu w reżyserii Stephena Daldry sprawiają, że „Godziny” to film do którego chętnie się wraca. W pewnym momencie zaczęłyśmy wymieniać, w naszym odczuciu, rewelacyjne adaptacje filmowe ale spotkanie zakończyłyśmy konkluzją. Gdyby nie było książek, nie byłoby wielu wspaniałych filmów! Co wybrać: książkę czy film? O tym musimy zdecydować sami. Czy zdecydujesz się na wybór literatury czy ekranizacji filmowej, z pewnością czas spędzisz przyjemnie.