Na początku był „Horror! czyli skąd się biorą dzieci…

„Pani Miłka połknęła dziecko! I wcale się z tym nie kryje! Na przedszkolaki padł blady strach.”

Od tego fragmentu swojej książki: Horror! czyli skąd się biorą dzieci opublikowanej w formie audiobooka przez Wydawnictwo Nasza Księgarnia zaczął swoje spotkanie z dziećmi w Filii dla Dzieci PiMBP w Kłodzku 31 marca Grzegorz Kasdepke. Łatwo sobie wyobrazić, jaką lawinę śmiechu wywołał ten cytat, a zaraz po nim następne, bardzo do niego podobne. Jednym słowem, w taki właśnie sposób autor kupił swoją dziecięcą publiczność zaraz na samym wejściu. Komizmem i ogromnym poczuciem humoru popularny pisarz literatury dziecięcej (autor Kacperiady, kryminalnego cyklu przygód Detektywa Pozytywki, Gdybym była chłopcem/ Gdybym był dziewczynką, Romans palce lizać – dziecięcej książki dla dorosłych i wielu jeszcze innych książek) zauroczył również czytelników dorosłych. Autor zainicjował na poczekaniu także konferencję prasową. Wśród pytań były i takie: Czy mógłby pan napisać książkę o kocie, który jeździ na rowerze? Co pana zainspirowało do pisania książek dla dzieci? Czy w czasie meczu konie boją się strzałów piłką na bramkę? Czy Kacperiada dostała nagrody? Jak widać pomysłowości w zadawaniu pytań nie zabrakło. Ja, odpowiadając na ostatnie pytanie muszę dodać, że nie tylko to wydawnictwo Grzegorza Kasdepke zostało docenione i nagrodzone. Nagrodę Edukacji XXI 2003 otrzymał za książkę: Co to znaczy… 101 zabawnych historyjek, które pozwolą zrozumieć znaczenie niektórych powiedzeń. Tu trzeba koniecznie dodać, że odgadywanie w trakcie spotkania frazeologizmów zamieszczonych w tej publikacji, nie wiadomo kiedy zamieniło się nagle w świetną zabawę. W 2004 roku tę samą nagrodę otrzymał Grzegorz Kasdepke za swoją następną książkę: Bon czy ton. Savoir vivre dla dzieci. Z kolei Niesforny alfabet został najlepszą książką roku w kategorii „Literatura dla dzieci” plebiscytu Wirtualnej Polski. Nasz gość na odchodnym zdradził nam, że swoje pisarstwo zawdzięcza w dużej mierzę swojemu synowi. Narodziny dziecka jeszcze w okresie studiów zmobilizowały go tak bardzo, że postanowił zostać pisarzem. I jak widać postanowienia dotrzymał, a jego bogata twórczość literacka cieszy się niesłabnącym powodzeniem. Tłumy dzieci, które przyszły na spotkanie autorskie ze swoimi rodzicami, wykupiły wszystkie książki przygotowane na tę okazję przez Wydawnictwo Literatura. Okazało się nawet, że dla niektórych zabrało, ci musieli zadowolić się autografem autora na zaproszeniu. A organizatorzy spotkania mieli jeszcze jeden dowód na to, że mimo narzekań w mediach, że czytelnictwo wśród dzieci i młodzieży spada, to można z dumą stwierdzić, że w Kłodzku ma się wcale nieźle.(ACG)

{gallery}2014kasde{/gallery}