Nowości w Bibliotece maj 2014

MAJ 2014

S. Rushdie : Joseph Anton : autobiografia.

14 lutego 1989 roku, w dzień świętego Walentego, do Salmana Rushdiego zadzwoniła dziennikarka BBC z wiadomością, że autor został „skazany na śmierć” przez ajatollaha Chomejniego. Po raz pierwszy usłyszał wtedy słowo fatwa. Jego przewina? Napisał powieść pod tytułem Szatańskie wersety, której zarzucano, że jest „przeciwko islamowi, Prorokowi i Koranowi”.
Tak się zaczyna ta niesamowita historia o pisarzu zmuszonym do ukrywania się, przenoszenia z jednego domu do drugiego, wiecznie w towarzystwie uzbrojonej obstawy. Poproszono go, by wybrał sobie nowe nazwisko, którym mogłaby się posługiwać policja. Pomyślał o pisarzach, których uwielbiał, i kombinacjach ich imion; i wtedy zaświtało mu: Conrad i Czechow – Joseph Anton. Jak pisarz i jego rodzina żyją pod groźbą śmierci przez ponad dziewięć lat? Jak mu się udaje dalej pisać? Jak się zakochuje i odkochuje? Jak rozpacz kształtuje jego myśli i działania, jak i dlaczego się potyka i jak się uczy bronić? W tych niezwykłych wspomnieniach Rushdie opowiada tę historię po raz pierwszy; historię jednej z kluczowych w naszych czasach batalii w obronie wolności słowa. Pisze o chwilami ponurych, chwilami zaś zabawnych okolicznościach życia pod okiem uzbrojonych funkcjonariuszy i o bliskich więzach, jakie połączyły go z jego stróżami; o próbach uzyskania wsparcia i zrozumienia ze strony rządów, szefów wywiadu, wydawców, dziennikarzy oraz innych pisarzy; a także o tym, jak odzyskał wolność.
Jest to książka napisana ze szczególną szczerością i otwartością, frapująca, prowokacyjna, wzruszająca i niezmiernie ważna. Ponieważ to, co się przydarzyło Salmanowi Rushdiemu, było pierwszym aktem dramatu, który wciąż się rozgrywa gdzieś na świecie każdego dnia.
S. Nicieja : Kresowa Atlantyda. T. 4.

Czwarty tom Kresowej atlantydy Stanisława Sławomira Niciei jest wyprawą do trzech fascynujących i zadziwiających swą różnorodnością i orginalnością miejscowości: do Kołomyi i Zabiego – serca Huculszczyzny, do miejscowości, które inspirowały dziesiątki twórców zadziwiającymi pejzażami i folklorem. Trzecim miasteczkiem w tym tomie jest urokliwy Dobromil. Jak w poprzednich tomach Kresowej Atlantydy autor pisze o tych miejscowościach ciekawie, barwnie i z powabem, a tekst ilustruje orginalną i bogatą ikonografią.

A. Stasiuk : Nie ma ekspresów przy żółtych drogach.

„…staje się co jakiś czas, żeby odpocząć, żeby się obejrzeć, żeby policzyć, ile już było, a ile jeszcze zostało. Taka jest ta książka: sprawdzam gdzie byłem, gdzie jestem, dokąd się wybieram. Oprócz tego oczywiście niezwykła ilość celnych spostrzeżeń, głębokich przemyśleń oraz barwnych opisów.”
Z szacunkiem: Autor

M. Wyka : Miłosz i rówieśnicy.

„Marta Wyka podkreśla, że istnieją pewne mocne węzły światopoglądowo-estetyczne, w ramach których można Miłosza rekonstruować. Najsilniejsze z nich (poza historycznymi wydarzeniami) to otwarcie XX wieku w dyskursach takich jak: dyskurs seksualnej tożsamości Oskara Wilde`a, etnicznej tożsamości reprezentowanej przez sprawę Dreyfusa oraz politycznej tożsamości nakreślonej przez Brzozowskiego. Obok nich trzeba rekonstruować wiązkę wpływów i wymian, co autorka niezwykle kompetentnie czyni, próbując znaleźć dla Miłosza także nieoczywistych partnerów wymiany idei – przedwcześnie zmarłych, wrzuconych na boczny tor. Marta Wyka nie ukrywa, choć i nie wyzyskuje nadmiernie faktu, iż pisze o formacji, która jest jej bliska, że zalicza się niewątpliwie do pokolenia następców, synów i córek. Ten fakt, subtelnie zaznaczany w narracji, podnosi jej walory, uzupełnia horyzont antropologicznej wiedzy. W końcu ta monografia jest także „dziedzictwem Miłosza”, choć rozpoznającym tak trafnie domknięcie formacji.”

Prof. dr hab. Inga Iwasiów

H. Waniek : Notatnik i modlitewnik drogowy.

„W tym zbiorze tekstów różnej wielkości i różnych gatunków można błądzić bez końca i jest to błądzenie pełne przyjemnych niespodzianek. Spotykamy ludzi znanych i nieznanych, żyjących i zmarłych, zdarzenia realne i fikcyjne, fakty poważne i śmieszne. Otwarta forma opowieści zostawia mi, czytelnikowi, możliwość swobodnej współkreacji, przez cały czas czuję się współautorem tej feeri opowiadań, przypowieści, aforyzmów i wierszy. Waniek te obszary zwiedził doświadczeniem, sprawdził w praktyce i doszedł do tego, że teoretykowi światy się zamykają, a doświadczaczowi (można by tu użyć z Choromańskiego – praktykarzowi) tylko się otwierają.”
Jarosław Markiewicz

Opisy ze stron merlin.pl i www.azymut.pl