Nowości w Bibliotece marzec 2013

E. Woolfson : Corvus. Życie wśród ptaków.

Przed szesnastu laty córka Esther Woolfson uratowała pisklę gawrona. Kurczak, bo takie imię otrzymał ptak, wzbudził w autorce fascynację krukowatymi. Innymi zwierzętami interesowała się zawsze; w dzieciństwie miała pudle, króliki, żółwia, szczury, a gdy zamieszkała na północy Szkocji, w Aberdeen, rozpoczęła się jej przygoda z ptakami. Od znajomej babki męża dostała gołębie (dziś trzyma ich kilkadziesiąt), od sprzedawczyni w sklepie zoologicznym papugę rozellę (miała nieodwracalnie uszkodzone pióra), od znajomych południowoamerykańską konurę słoneczną (nie mogli wytrzymać jej przeraźliwego głosu), od nieznajomej szpaka (który przeklinał), a córka na urodziny zażyczyła sobie nimfy. Ale to właśnie krukowate zachwyciły autorkę osobowością, nieprzeciętną inteligencją i siłą przywiązania. Woolfson bez cienia egzaltacji czy patosu pisze o empatii i partnerstwie, o przełamywaniu stereotypów i o destrukcyjnej sile słów “dzikie zwierzę” czy piętnującego określenia “szkodnik”. Bada nazwy nadawane przedstawicielom krukowatych przez różne grupy etniczne, a szczególną uwagę poświęca przesądom z nimi związanym, istniejącym w różnych kręgach kulturowych. Przywołuje również takie postaci jak George Byron czy Truman Capote, opowiadając o ich stosunku do ptaków. Mieszkańcy przestworzy wydają się tak niedostępni, a przecież ich świat jest tak bliski – na wyciągnięcie ręki.

A. Mateja : Co zdążysz zrobić, to zostanie.

Portret postaci, która przez pół wieku wychowywała niezależnie myślących Polaków. Zapiski z dzienników, fragmenty listów, ale przede wszystkim relacje osób, które z Turowiczem pracowały i przyjaźniły się, budują niezwykłą opowieść o jednej z największych postaci kształtujących powojenną historię Polski. Opowieść Anny Matei

przybliża nam między innymi atmosferę dworu w Goszycach, codzienną pracę w redakcji ?Tygodnika Powszechnego? czy klimat mieszkania przy ulicy Lenartowicza, w którym przez kilkadziesiąt lat znajdowała schronienie ogromna liczba zaprzyjaźnionych lokatorów. Głosy ponad pięćdziesięciu przyjaciół Redaktora składają się na portret dziennikarza, publicysty, działacza ruchu soborowego, szefa i opiekuna. Dodatkowy atut książki stanowią niezwykłe fotografie, wiele z nich o dużym znaczeniu historycznym.

N. M. Kelby : Białe trufle.

Ten, kto nie ma dobrego podejścia do kobiet, nie zostanie nigdy wielkim szefem kuchni. Kiedy Delphine pierwszy raz odwiedziła Escoffiera w jego kuchni, zrozumiała, co
mają na myśli ludzie, którzy mówią, że jest prawdziwym artystą. Specjalnie dla niej oprószył jajka posiekanym masłem, dodał śmietanę, umieścił krem w kieszonkach z brioszek i położył je na porcelanowych talerzach. Jeden kęs. Jeden pocałunek. Przepadła. Tak jak zresztą i inne kobiety, które Escoffier uwodził jedzeniem. Białe trufle to zmysłowa opowieść o najznakomitszym kucharzu Francji, który gotował dla Ritza i w londyńskim Savoyu, przyjmował na swych kolacjach koronowane głowy i całą artystyczną śmietankę Paryża. To historia wielkich miłości i namiętności skąpanych w smakach i zapachach, której lekturę można porównać do delektowania się wykwintnym jedzeniem.

Z. Skrok : Wymowność rzeczy.

Błyskotliwe eseje z pogranicza historii, antropologii kultury i literatury. Autor, obficie czerpiąc z licznych lektur oraz z własnych doświadczeń, opowiada o niekończącej się przygodzie człowieka z rzeczami, o przedmiotach od wieków towarzyszących ludziom w życiu i pracy, takich jak garnek, siekiera, lustro, rower, buty czy książki. O ich dziejach,
zmiennych funkcjach i wartości oraz o tym, jak ewoluuje nasze postrzeganie rzeczy i potrzeba ich posiadania.

B. Wróbel : Ukryte skarby.

Niezwykłe losy dzieł sztuki na Dolnym Śląsku w latach 1942-1950. Tajemnicze mapy, plany z zaznaczonymi miejscami ukrycia skarbów, zapomniane przez Boga i ludzi miejscowości kryjące wielkie tajemnice. Pod koniec II wojny światowej na terenie Dolnego Śląska trwała akcja ukrywania przez Niemców skarbów kultury – rzeźb, obrazów, książek,
dokumentów, cennych wyrobów ze złota i srebra – były to dobra pochodzące z całej Europy, w tym także zagrabione w Polsce. Tuż po zakończeniu działań zbrojnych rozpoczęła się akcja ich poszukiwania, w której brały udział specjalne oddziały wojsk radzieckich, oficjalni przedstawiciele polskiego rządu, szeregowi urzędnicy tworzącej się administracji i ogromna rzesza szabrowników. A było o co zabiegać – w końcu na tym terenie znalazły się między innymi “Portret Młodzieńca” Rafaela Santi, część “Skarbu Priama”, obrazy Matejki, Biblioteka Pruska z Berlina, rysunki Durera, a także “Serwis Łabędzi”, z którego niewielki talerzyk sprzedano przed kilku laty za kwotę 30 tysięcy złotych. Autor książki przez kilkanaście lat zbierał nieliczne zachowane dokumenty, zeznania świadków, wertował archiwa polskie i niemieckie w poszukiwaniu śladów tych działań. Dzięki temu powstała niezwykła, dobrze udokumentowana opowieść o prawdziwym poszukiwaniu ukrytych skarbów, zawierająca najbardziej pasjonujące wieści – o tych, które nadal czekają na odnalezienie