Od sasanki do Kasztanki

Genialny pomysł na domknięcie niepodległościowego świętowania w kłodzkiej bibliotece. Ostatnia karta ze 100 spojrzeń na słynne stulecie to właśnie Kasztan-ka, pomysłowa i całkiem kasztanowa od tajemniczej Anki. Najkrótsze idealne podsumowanie alternatywnego projektu z okazji tak ważnego wydarzenia. Zabawa na wesoło, bez zbędnego zadęcia, bez pretensji historycznych. Za to z czułością, humorem zachwytem, bardzo przyrodnicza, krajobrazowa, literacka, zainicjowana z okazji imienin Wielkiego Marszałka właśnie sasankami. Bo to jego ulubione kwiaty i jeszcze miła marcowa tradycja, by goście Józefa Piłsudskiego sprawdzali czy nadeszła już wiosna. A pamiętamy, że Marszałek bardzo kochał przyrodę…

Tak pięknie się złożyło, że przygoda rozpoczęła się akcentem wiosennym a zakończyła jesiennym. Pomiędzy 98 innych świetnych indywidualnych kart od osób pozytywnie zakręconych. Razem 100 fragmentów stanowiących spójną całość. Jaki wniosek? Mamy swoistą subiektywną barwną podróż zainspirowaną wydarzeniami sprzed stu lat, literackim krajobrazem i postacią Wielkiego Wodza. Wspólne kłodzkie dzieło, wystawę interaktywną, bez oficjalnej inauguracji, bez patosu, bez poważnych przemówień. Z dobrą międzypokoleniową zabawą. Z szansą dla indywidualnej wrażliwości. Jaki efekt? Świetny nietypowy obraz – suma naszych zachwytów nad polskim krajobrazem z nutą refleksji. Wniosek? Chcemy (pragniemy) dzielić się swoim głosem. A przede wszystkim lubimy swoją „małą ojczyznę”. Czy pomysł na odmienne i zabawne świętowanie ze wspólnym tworzeniem jest trafiony? Sprawdźcie sami.
PANORAMA NIEPODLEGŁOŚCI czeka w wypożyczalni kłodzkiej biblioteki przy placu Chrobrego 1. Serdecznie polecamy. Do końca roku można podziwiać owoc zespołowej pracy. Poczytać literacki krajobraz i trochę anegdot z willi „Milusin” w Sulejówku. Nawet skorzystać z kulturalnej oferty, trochę książek zostało do wypożyczenia. W razie czego jest jeszcze szafa międzywojenna… do czytania.
Wszystkim, którzy przyłączyli się do projektu, pięknie dziękujemy za kreatywność i autorski entuzjazm. Warto zrobić sobie pamiątkową fotkę na następne stulecie.

Mariola Kowalcze