Podsumowanie wakacyjnej lektury w DDKK

Spotkanie w ogródku Restauracji Ratuszowej rozpoczęło się jak zwykle od dygresji, a później nastąpiła dyskusja o
książkach, które „klubowiczki” przeczytały podczas wakacji.

Każda z przybyłych Pań musiała przedstawić swoje lektury. Pierwsza była propozycja moderatora- książka Margaret Atwood  „Ślepy zabójca” – wielowarstwowy literacki kolaż
– gęsty od znaczeń i zagadek. Rzecz o kobietach, o narzucanych im rolach oraz o maskach, jakie przybierają, aby przetrwać  w świecie rządzonym przez mężczyzn.
Najciekawsza i najlepsza jest w tym wszystkim powieść w powieści czyli tytułowy „Ślepy zabójca”. Kolejna pozycja to autobiografia Zofii Chądzyńskiej „Nie wszystko o moim życiu”, którą autorka rekomenduje „Cztery obywatelstwa. Trzy kontynenty. Trzech mężów”. Książka cienka ale o bogatej treści, pełna faktów i emocji. Żywo odmalowana przez autorkę panorama życia Polonii na emigracji we Francji i Argentynie oraz wcześniejsze wspomnienia wojenne. Dodatkowo Zofia Chądzyńska – znana tłumaczka J. Cortazara- została przez nas odkryta  jako autorka książek dla młodzieży.  Nie wiadomo czy to w związku z rokiem Sienkiewicza, koleżanka podróżująca po Litwie, Łotwie i Estonii sięgnęła do powieści „Ogniem i mieczem”. Mimo, że dobrze znana dostarczyła jej wielu wrażeń i wzruszeń. Kolejną książką, którą wymieniały się dwie inne koleżanki to biografia „Żyć z Picassem” autorstwa jego żony Françoise Gilot obejmująca lata jej życia spędzone z Pablem Picassem.  Ze wzruszającą szczerością autorka opowiada o związku, który trwał prawie dziesięć lat. Pozostał on dla Francoise niezwykle ważny, choć zakończył się rozstaniem. Życie uczuciowe Picassa kwitło bujnie do późnego wieku. Francoise Gilot opuściła go zabierając dzieci, mimo podziwu dla geniuszu artysty. Nie była w stanie znosić jego kaprysów i dziwactw.  Tak książka sprowokowała dygresje na temat innych kobiet Picassa, które poznałyśmy dzięki lekturze m.in.” Madame Picasso” autorstwa Anne-Sophie Girard, „Ja, Dora Maar” Nicole Arvil. Następną omawianą pozycją był kryminał Katarzyny Bondy „Tylko martwi nie kłamią”, który zainteresował naszą koleżankę, dotychczas  unikającą  literatury tego rodzaju. Historia jest wciągająca, a prowadzącego śledztwo, panią prokurator czy profilera nie sposób nie obdarzyć sympatią. Ostatnią omawianą książką był zbiór reportaży z Ameryki Łacińskiej, autorstwa reporterów Marii Hawranek i Szymona Opryszka „Tańczymy już tylko w Zaduszki”. To praca ukazująca niesamowitą różnorodność społeczną i kulturową Ameryki Łacińskiej. Historie wyszukane i opisane przez młodych reporterów to prawdziwe perełki. Nieoczekiwanie, w Ameryce Południowej kojarzonej z typami macho znajdziemy matriarchalną ekowioskę; odkryjemy mało znane fakty związane z Nietschem; poznamy francuskiego projektanta, który daje zarobić więźniom, zlecając szycie ubrań; podejrzymy osobliwe metody leczenia przy pomocy… świnki morskiej.