Proszę pani, proszę pani, czy zna pani taką książkę…?!

No cóż, chwilami bibliotekarz jest nauczycielem (raczej próbuje). Ostatni dzwonek w szkole, pierwszy wakacyjny w bibliotece. Co oznacza? Przygotowanie do wesołej letniej lektury. Na specjalnym stoliku stosy książek na zachętę, dokoła, gdzie tylko miejsce pozwoliło, otwarte zapraszające do czytania.

Na dzień dobry i ku zaskoczeniu gości seria pytań – królestwo książek to…, Znaczenie słowa biblioteka. Po co tu alfabet? Jak się nazywa ta, którą odwiedzacie? Ile już ma lat? Itp. Dobre odpowiedzi. W rewanżu – proszę pani, proszę pani, czy zna pani taką książkę? I pierwsza reakcja dzieci. Ale fajna biblioteka! Jakie książki! Jak dużo! 6×50, tyle prawie mieści regał. Wszystko sprawdzone, wyliczone, zakamarki biblioteczne też. Tajemne przejście do czytelni, tam ekspresowa lekcja, bo czasu zabrakło. Mnóstwo pytań, rozmów książkowych i zabawa w Wypożyczalni. Historia książki w pigułce i kopercie, ważne słówka biblioteczne. Takie literowe układanki. Do tego super krzyżówka dla miłośników Astrid Lindgren. A na dobry początek… września wakacyjne zadanie. Kto odrobi lekcje, będzie mieć bonus u Pani Doroty (słowo się rzekło). Dzieci otrzymały listę Wesołych książek na wakacje, 32 autorów, tytułów jeszcze więcej. To propozycja do poznania sympatycznych urwisów literackich i uzupełnienia listy. Jeszcze wypadałoby narysować swojego ulubionego bohatera. Tu muszę obalić powszechną opinię, że dzieci nie chcą czytać. Chcą i to bardzo. Zainteresowały się listą. Zaklepały sobie upatrzone na półkach tytuły, by po dzisiejszej znajomości i łamiąc regulamin, zapisać się do biblioteki. Wyniosły z dumą stosy podarunków książkowych i zakładek bibliotecznych, by pamiętać, kiedy można odwiedzać krainę książek.

Na koniec dodam – jacy fajni Czwartale z naszej kłodzkiej Szkoły Podstawowej nr 3 i ich opiekunka, Pani Dorota Węgrzyn. Jacy oczytani!!! Gratulacje! Zaczytanych wakacji i do zobaczenia.

Mariola Kowalcze

{gallery}/Czerwiec/lekcja{/gallery}