W dziczy świata – podróże Maćka Hawrylaka

Hawryluk

MÓGŁBY ZAGRAĆ ROLĘ ROBINSONA CRUSOE

Prawdziwa petarda wrażeń i emocji! Wspaniały i niezapomniany Maciej Hawrylak w Powiatowej i Miejskiej Bibliotece Publicznej w Kłodzku.

“Wulkan” energii, człowiek “petarda” z mnóstwem pomysłów na podróżowanie był gościem niesamowitego spotkania z czytelnikami, oraz miłośnikami podróży. Przedstawił wspaniałą prezentację multimedialną, swój sposób na życie i zaraził wszystkich nieuleczalną chorobą, jaka są podróże. Jego opowieści mrożące krew w żyłach dostarczyły zebranym wielu wrażeń. Autor książki “Ciekawość następnego dnia”opisuje samotne wyprawy po wielu krajach świata, śpiąc pod gołym niebem
i gotując na ognisku. Książkę poświęcił żonie Magdzie i synom: Filipowi i Franiowi.

Jako student AWF-u krótko przed stanem wojennym w Polsce wyjeżdża z kraju autostopem z małym plecakiem mając przy sobie parę konserw i 50 marek niemieckich. Osiedlił się w Ratyzbonie, gdzie ciężko pracował aby realizować swoje hobby. Często zdarzało się, że w dzień na suchej drodze upajał się pięknymi widokami i rozkoszował chwilą, dzień później walczył z zimnem, opadami, mgłą i wiatrem. Kształtowało to odporność i umiejętność odnalezienia się w każdej sytuacji. Poznawał samego siebie i granice swoich możliwości. „Siedząc na plecaku w dobrym ochronnym ubraniu, owinięty w folię ratunkową, czekałem, drzemiąc po trochę, aż zacznie świtać.” Jak pisze w swojej książce miał mądrych przyjaciół, którzy pozwalali mu odkrywać istotne rzeczy i pomagali. Zdarzało się, że pokonywał dziennie po 250 kilometrów aby móc później wbiegać na szczyty Alp. Do rytuału podróży należało załatwianie wiz pobytowych co było wielkim utrudnieniem przy realizacji podróży i udziału w imprezach sportowych. Często jeździł w Ratyzbonie
z tamtejszym lokalnym klubem na treningi i nie było mu obce poruszanie się w peletonie. Rok 1985 to samotna wyprawa rowerowa przez Włochy z wyjazdem na Sycylię i z powrotem. Brał udział w masowych biegach i rowerowych maratonach. Pobyt w Hiszpanii i miasteczko Deja opisuje jako strome i skaliste z romantycznymi domkami i pięknymi ogrodami, wśród morskiej bryzy, kwiatów i mieszance zapachów cytrusów. W Ratyzbonie przez przypadek został wciągnięty do artystycznej grupy Traumfabrik dzięki swoim akrobatycznym umiejętnościom brał udział w wielu występach przed setkami widzów. W czasie ekspedycji w Himalajach cierpiącemu koledze wyrwano ząb kombinerkami – opisuje.

Pozytywna energia, optymizm były jego atutem. Gdy otrzymał od sponsora rower do przetestowania, był on dosłownie rujnowany przez intensywną eksploatację. W momencie, gdy siada na rower zaczyna się nowa historia. Przy ujściu do Adriatyku największej rzeki Włoch Padu napotkał deltę będącą regionalnym parkiem przyrody gdzie żyje 300 gatunków ptaków, a wielkie rozlewisko to miejsce dla ponad tysiąca odmian roślin. Jak pisze region znajdujący się w okolicach miasta Bari można uznać za krainę piękna z niebywałą historią i architekturą miasteczek. Przeżył jednak historię, która go wystraszyła a mianowicie podczas swojej podróży po Kalabrii będąc na pustym parkingu przy drodze był świadkiem spotkania mafiosów. Z dumą podziwiał wulkan Stromboli, oddał też hołd setkom żołnierzy na cmentarzu pod Monte Casino. Potem Rzym, Toskania, Florencja, Bolonia, piękne miasteczka Tyrolu i powrót do domu w Niemczech. Wielkim przeżyciem był dla pana Macieja udział w zawodach triathlonowych w sierpniu 1985 roku o „Wielką Nagrodę Niemiec” w Koblencji. W 1988 roku 6 tygodniowa wyprawa rowerem i nartami przez Islandię. Wiele miesięcy przebywał w Kanadzie i na Alasce. Spełnił swoje marzenie, aby wrócić w rodzinne strony. Kupił jedyny pozostały budynek w którym znajdowała się szkoła w Zimnych Wodach i uratował wioskę od zapomnienia. Jedynymi jej mieszkańcami jest 4 osobowa rodzina Hawrylaków. Zmagania o elektryfikację zakończyły się sukcesem w grudniu 2015 roku. Zawsze z dumą podkreśla że jest Polakiem. Spotkanie 5 kwietnia na pewno pozostanie wszystkim w pamięci. Odbyło sie ono w ramach cyklu “Podróże z książką po ziemi kłodzkiej” i zostało sfinansowane ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

Elżbieta Lipska