WIELKI PRZEPIS NA CZYTANIE = Wystawa całkiem serio albo z przymrużeniem oka – jak kto woli

 

 

Na dobry początek zwiedzania proste pytanie – najgłośniejsze przy fontannie w samym sercu Kłodzku to? Pierwsza podpowiedź – już od 6 lat. Druga – nie jest to Narodowe Czytanie. Trzecia – przy okazji rozsławia przepiękną barokową studnię miejską w scenerii jesienno-literackiej. Trudna zagadka?! Chyba nie. Jeśli nie wiecie o co chodzi, łatwo się przekonać. Polecamy wystawę z serii „za drzwiami” wypożyczalni kłodzkiej biblioteki, spotkanie z CzytoLudkiem oraz jego „Wielki przepis na czytanie”. Jeszcze dowód – wbrew powszechnej opinii – dzieci połykają książki! Nawet w całości. Dorośli też. A kłodzka publiczność, to już wyjątkowo. Zwłaszcza, gdy w pakiecie jest zabawa. Nie wierzycie?! Zapytajcie naszego mistrza od kuchni bibliotecznej. Prawie po królewsku siedzi w witrynie i trochę miesza wielką łyżką w historii książkowych imprez rozmaitych. Co nieco przypomina, bo wiele fajnych działań na koncie. Przyjazne ekspozycje w oknach biblioteki i w środku wypożyczalni zapraszające do współtworzenia. Kuszące dobrą lekturą. Promowane tytuły na tzw. zapisy. Projekty i konkursy czytelnicze. Może ktoś pamięta „68 książek, które trzeba przeczytać” albo „Kłodzko odnalezione. Fotografie ze starej walizki”, „Psi zdrój, warsztaty papierowe i w kolorze”, „Borejkowie oraz poznańskie Jeżyce na kłodzkim rynku” poetyckie akcje „Zabierz wiersz”, „Przechodząc przez ulice… literackie”, może jeszcze uRok Leśmiana… Też dawne „Zrób to SAM”, czyli modne gazetowe stroje. Do tego sporo zdjęć i fotorelacja z ostatniego wrześniowego czytania. Wspomnienia, podpowiedzi na kreatywną zabawę można oglądać do końca grudnia.

I nieważne, „Czy tu czy tam, ale zawsze czytam, najgłośniej przy fontannie”. Też możesz się przyłączyć. „Zadziw Kłodzko, czytaj głośno”, najgłośniej i zawsze „ze smakiem”. „Zostań Mistrzem”, bo najważniejsze, że jest „FiK”. Oczywiście przy zabytkowej fontannie. To kolejna sugestia, wtajemniczeni książkozakręceni na pewno się domyślają.

Sporo się działo, domki z audiobookami, magiczne drzewo do… przymierzania i fotek, ciasteczka z wróżbą literacką, dyplomy ze specjalną miarką do czytania, zaklęte kamienie i tajemnicza skrzynka inspirowana „Baśnioborem”, mikrofon dla wszystkich do czytania samodzielnego lub w duecie, wierszykarnia i portretownia, występy Teatru Rapsodia, Paweł Aksamit i warsztaty teatralne. Niezapomniany uroczy facet, 52 cm w czapce, Kazio Sponge i Anna Makowska-Kowalczyk. A ostatnio wielka fartuchowa wystawa literacka, przygoda z CzytoLudkiem. No i to wyborne gotowanie pod chmurką z Moniką Mrozowską. Wspólne dkrywanie przepisów kulinarnych. Bo czytamy wszystko! Przecież 29 września wypada wielkie głośne święto. Zatem koniecznie! Przy fontannie!

To niebanalna zabawa. Może też tu byłaś lub byłeś… Spróbuj odnaleźć siebie, znajomych. Zobacz jak razem fetowaliśmy. Kto wie, znajdziesz przypadkiem inspirację lekturową dla siebie… Martwisz się, że nie czytają? Przekonaj się, jest inaczej. Czytają. Dużo, głośno,odważnie, chętnie, nawet przez mikrofon i w plenerze. Są na to praktyczne porady. Szukaj w wielkim przepisie.

Apetyt rośnie w miarę jedzenie. Można sparafrazować – apetyt na lekturę rośnie w miarę czytania i fajnych imprez.

Polecamy się. Biblioteczne menu czeka.
Mariola Kowalcze